Nie chcą masztu na Osowej Górze
Redaktor: Sebastian   
21.07.2010.

Już nieraz na Osowej Górze walczono o zakaz stawiania masztu telefonii komórkowej w zaludnionych okolicach. Jednak operatorzy komórkowi uparcie dążyli do celu.

Najpierw anteny miały pojawić się na wieży kościoła, potem na parkingu. Zdaniem mieszkańców dzielnicy, maszty miałyby być usytuowane zbyt blisko bloków i mogłyby zagrażać zdrowiu. Lokalne władze na wniosek mieszkańców robiły, co mogły, aby zapobiec postawieniu masztów, blokowały wydawanie niezbędnych pozwoleń budowlanych. Ich zdaniem, jedynym wyjściem z sytuacji było postawienie stacji bazowych w przemysłowej części osiedla.

Jednak ku niezadowoleniu wielu osób, przy ul. Kruszyńskiej pojawiła się niechciana wieża. - Mieszkańcy przychodzą do nas ze skargą, że nie chcą tego urządzenia. Obecnie zbierane są podpisy, aby usunąć antenę - mówi Ewa Wiśniewska, przedstawicielka Rady Osiedla Osowa Góra. - Mieszkańcy, którzy mieszkają niedaleko masztu, mogą zgłaszać swoje uwagi.

 

 

Stawianie przez operatorów sieci telefonicznych wież z antenami w miejscach zamieszkanych jest powszechnym zjawiskiem. Terenami w przemysłowych częściach nie interesują firm telekomunikacyjnych. Urząd Miasta informuje, że maszt stanął zgodnie z prawem.

- Urządzenia zamontowane na wysokości siedemdziesięciu metrów nie odziaływują negatywnie na ludzi - skomentował Zbigniew Pałka z Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska UM.

Podobne zdanie ma również Jacek Goszczyński z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Bydgoszczy. - Od trzech lat prowadzimy badania w tym zakresie. Żaden maszt nie przekracza norm określanych przez przepisy. Powstają coraz to nowocześniejsze nadajniki, które mają mniejszą moc promieniowania - mówi. Jednak takie wyjaśnienia nie uspokajają mieszkańców. - Chciałbym, żeby ta wieża zniknęła z naszego osiedla. Jej obecność może być szkodliwa dla zdrowia. Poza tym szpeci okolicę - mówi pan Paweł.

Zmieniony ( 21.07.2010. )